Menu

Dobra, zmiana!

Tak to widzę...

Nie o wyborach

marcingrochala

Umarł generał Wojciech Jaruzelski. Były (jedyny) Prezydent Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, następnie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

Drodzy szczujący "chrześcijanie"!

Czy nie odczuwacie pewnego rozdźwięku, kiedy alergicznie reagujecie na każdą inną od Waszej ocenę jednego Prezydenta RP, a już w dniu śmierci plujecie na innego?

Nigdy nie byłem fanem Lecha Kaczyńskiego, ale to ja byłem autorem wpisu na stronie Banau'u:

"Może i nie na temat, ale niech ta wiadomość pozostanie tutaj, jako świadectwo, że 10 kwietnia 2010 obudziliśmy się w zupełnie nowej rzeczywistości, jak dzieci we mgle…. Nigdy byśmy nie pomyśleli, jak wielkim bólem może napełnić taka wiadomość… Cześć ich pamięci! [*]".

Jasne, nie zgadzałem się i nie zgadzam z właściwie żadnym działaniem śp. Lecha Kaczyńskiego. Ale w dniu śmierci był dla mnie nie politykiem, tylko CZŁOWIEKIEM.

Donald Tusk bardzo godnie zachował się wczoraj, kiedy podczas komentarza do wyniku wyborów odniósł się do tego - ważnego przecież - wydarzenia, które akurat nastąpiło w dniu innego ważnego wydarzenia. Powiedział kilka ciepłych słów pod adresem rodziny generała - tak, jak powinien zachować się dżentelmen. Po dzisiejszych wypowiedziach prawej strony sceny politycznej odnoszę wrażenie, ze Donald Tusk to jednak jeden z ostatnich dżentelmenów w polskiej polityce.

Pokój Pańskiej Duszy, Panie Generale. Osądzi Pana Sprawiedliwość wyższa od ziemskiej.

M.

© Dobra, zmiana!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci